|
|
2008-12-12
Hordaland
|
Hordaland to jeden z 19 okręgów, na które podzielona jest Norwegia. Graniczy z regionami Sogn og Fjordane, Buskerud, Telemark, Rogaland a od zachodu z Oceanem Atlantyckim (Morze Norweskie).
Administracyjnym centrum okręgu jest miasto Bergen. Powierzchnia Hordaland to 15 460 km², zamieszkuje go 453 574 osób (2006).
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-10-25
Høyanger
|
Høyanger to norweskie miasto i gmina leżąca w regionie Sogn i Fjordane.
Gmina Høyanger jest 123. norweską gminą pod względem powierzchni. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-08-10
Sogn og Fjordane
|
Sogn og Fjordane to jeden z 19 okręgów, na które podzielona jest Norwegia. Graniczy z regionami: Møre og Romsdal, Oppland, Buskerud i Hordaland.
Administracyjnym centrum okręgu jest miasto Leikanger. Powierzchnia Sogn og Fjordane to 18 623 km², zamieszkuje go 107 222 osób (2004).
 |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-05-30
Wyspy i plaże Oslofjorden
|
Niezbyt rozległy archipelag płaskich, miejscami zalesionych wysp Oslofjorden latem przekształca się w wspaniałe tereny rekreacyjne, oferując mieszkańcom Oslo możliwość odpoczynku na plażach - co jest dość niezwykłą formą spędzania wolnego czasu w stolicy państwa europejskiego.
Przejażdżki promem, tak popularne w upalne dni, stanowią też jedna z przyjemniejszych rozrywek nocnych. Na wielu wysepkach jest aż ciasno z powodu ogromnej liczby domków letniskowych, ale są i mniej zaludnione, na których często spotykają się grupy wystrojonych dziewczyn i chłopców. Promy na wyspy (18 kr w jedna stronę, honorowana jest karta Oslo) odpływają , z przystani Vippetangen, położonej obok silosa na zboże przy końcu Akershusstranda - 20 min pieszo lub 5 min autobusem #29 na południe od Jernbanetorget.
Dobrze się składa, że najbliższa z wysp Hovedoja (prom #92; poł. III-IX co godz. lub 1,5 godz. 7.30-21.00; X-poł.III 3 dziennie; 10 min) jest zarazem najbardziej interesująca. Wśród pól uprawnych i lasów liściastych rozciągających się na łagodnie pofałdowanym terenie zobaczyć można ruiny XII-wiecznego klasztoru cystersów oraz pozostałości fortyfikacji z czasów, gdy wyspa pełniła funkcje obronne, chroniąc przystań w Oslo.
Przy nadbrzeżu można nabyć mapę, aczkolwiek zgubić się tu trudno, gdyż całą wyspy da się przejść wszerz w zaledwie 10 min. Jest tu wiele ścieżek, które aż kuszą do włóczęgi, na południowym wybrzeżu czeka kamienista plaża i kąpielisko, a naprzeciwko ruin klasztoru w sezonie otwierają kawiarnię. Niestety, nie wolno tu rozbijać obozowisk cały ten obszar pozostaje pod ochroną; dlatego też nie ma tu ani jednego domku letniskowego.
Najciekawszą z pozostałych wysp jest zalesiona Langoyene (prom #94 VI-VIII codz. 10.00-18.00; ostatni prom powrotny 19.00; 30 min), wysunięta najbardziej na południe archipelagu i obdarzona najlepszymi plażami. Kształtem przypomina literę H. Na wyspie znajduje się kemping Langoyene (kon. V-poł. VIII; tel. 22115321). Wieczornymi promami płyną tłumy młodych ludzi, objuczonych śpiworami i butelkami, wybierających się na imprezy połączone z morską kąpielą. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-04-25
Galeria Narodowa w Oslo
|
Największa i najcenniejsza kolekcja sztuki w Norwegii znajduje się niedaleko uniwersytetu, w gmachu Galerii Narodowej (Nasjonalgallersjet). Coś dla siebie może tu znaleźć każdy, aczkolwiek nie ma tu zbyt wielu dzieł artystów o renomie międzynarodowej, z wyjątkiem znakomitej próbki geniuszu Edwarda Muncha.
Pewną rekompensatę stanowią liczne prace współczesnych twórców norweskich, zebrano tu bowiem największe nazwiska, jakie pojawiły się w sztuce norweskiej do II wojny światowej. Zbiory galerii mieszczą się w ładnym budynku przy Universitetsgata 13, pochodzącym z końca XIX w (czynne pn., śr., pt. i sb. 10.00-16.00, czw. 10.00-20.00, nd. 11.00-15.00; bezpł.).
Pierwsze piętro przypomina cokolwiek labirynt, gdzie można się zgubić pośród licznych kolekcji. Na prawo od wejścia znajduje się wielka sala, wypełniona gipsowymi odlewami rzeźb włoskiego renesansu, m.in. masywna sylwetka żołnierza na koniu dłuta Donatella. W tej samej sali umieszczono posągi greckich oraz rzymskich bogów i cezarów. Po lewej stronie od wejścia są trzy sale. W pierwszej urządzono wystawę norweskiej rzeźby z XIX w., w drugiej znajduje się zbiór średniowiecznych ikon szkoły nowogrodzkiej, w ostatniej natomiast - niezbyt imponująca kolekcja dawnych mistrzów, w której na wyróżnienie zasługują dzieła malarzy niderlandzkich oraz Lucasa Cranacha (Leżąca nimfa, Wiek Złoty). Jeśli ktoś szukałby tu wspaniałych dzieł starych mistrzów, poczuje się rozczarowany, ponieważ pod tym względem zbiory galerii są wręcz ubogie. Złożył się na to zarówno brak jakichś wybitnych kolekcji królewskich czy magnackich, które mogłyby stanowić zalążek galerii, jak i po prostu bieda, której Norwegowie doświadczali w ubiegłych stuleciach.
Szerokie, proporcjonalne schody, przy których zwraca uwagę brązowa płaskorzeźba Gustawa Vigelanda Piekło (Helvete) z umęczonymi potępieńcami, prowadzą do najciekawszych eksponatów na II piętrze. Po prawej stronie umieszczono zbiory sztuki norweskiej, po lewej natomiast - nowożytnej sztuki europejskiej. W tej drugiej części zgromadzono ciekawe dzieła impresjonistów, wśród których zwracają uwagę pełne barw prace Maneta, Moneta, Degasa i Cezanne'a. Tam też znajduje się autoportret Van Gogha o zimnym, przenikliwym spojrzeniu, a także epigońskie dzieła w stylu Picassa i Braque'a.
W pierwszej sali zbiorów sztuki norweskiej wystawiane są obrazy najbardziej znanych XIX-wiecznych norweskich pejzażystów, głównie Johana Christiana Dahla (1788-1857) i jego ucznia Thomasa Fearnleya (1802-1842). Ich płótna, zachwycające dopracowaniem szczegółów, utrzymane są w stylu romantycznego naturalizmu. W tamtych czasach był to niebywały przeskok od dominującej aż do rozpadu unii z Danią (1814 r.) tradycji duńskiej, widzącej sztukę jedynie w służbie publicznej. Wcześniej krajobraz Norwegii uznawany był za dziki i wręcz prymitywny, natomiast Dahl i Fearnley dostrzegli w nim zarówno urodę, jak i niedostrzegalne, lecz przyrodzone wartości moralne. Ten nowy pogląd powstał oczywiście pod wpływem modnej wówczas filozofii Jana Jakuba Rousseau, w myśl której góralom przypisywano czystość i szlachetność tylko dlatego, że zamieszkiwali z dala od demoralizacji toczącej cywilizację na nizinach. Myśli takie były bliskie Dahlowi, wykładającemu przez wiele lat w drezdeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. W liście do przyjaciela z 1841 r. tak wyrażał swe poglądy, stanowiące mieszaninę romantyzmu, naturalizmu i nacjonalizmu:
Podobnie jak prawdziwy Poeta, także i Malarz nie może poddawać się powszechnemu, a często wiodącemu na manowce Gustowi. Musi starać się stworzyć (...) pejzaż, który nie tyle kieruje nas do jakiejś poszczególnej krainy czy okolicy, co uwydatnia szczególne właściwości tej Krainy i Natury - częstokroć idylliczne, historyczne, melancholijne - ukazać, czym ziemie te były i czym pozostają.
Reprezentatywnym dziełem Dahla jest wielkie płótno Stalheim, przedstawiające górski krajobraz za pomocą delikatnych plam i cętek. Pośród gór można dojrzeć maleńkie postacie ludzkie i senną osadę. W podobnym klimacie utrzymany jest obraz Hjelle w Valdres z 1851 r., w którym łatwo można odkryć ślady naturalizmu: rok wcześniej Dahl namalował inny obraz przedstawiający Hjelle, po czym powrócił do tematu, poszerzając dolinę, podwyższając górskie szczyty i pokrywając je śniegiem. Fearnley często przebywał i pracował za granicą, lecz zawsze powracał do tematyki norweskiej, malując co najmniej pięć wersji nastrojowego Wodospadu Labro w Kongsbelgu (Labrofossen ved Kongsberg), w których dominuje posępny nastrój zagrożenia, spotęgowany przez czarne chmury wiszące nad spienionymi wodami. W kolejnych salach warto przyjrzeć się pracom Hansa Frederika Gude (1825-1903) i Adolpha Tidemanda (1814-1876). Są one godne uwagi nie tyle ze względu na ich poziom artystyczny, lecz na tematykę. Tidemand upodobał sobie nieznośnie romantyczne wiejskie sceny, tak charakterystyczne dla mieszczańskiego nacjonalizmu, ogarniającego szerokie kręgi Norwegów w połowie ubiegłego wieku. Obaj wymienieni twórcy stali na czele całego pokolenia norweskich artystów, mimo iż mieszkali w Düsseldorfie, gdzie wykładali na akademii sztuk pięknych. Ich wspólnym dziełem jest obraz Podróż poślubna po wodach fiordu Hardanger, na którym Gude namalował pejzaż, natomiast Tidemand - postacie.
Począwszy od lat 90. ubiegłego stulecia norweskie malarstwo pejzażowe stało się bardziej mistyczne i uduchowione. Pod wpływem francuskich artystów, przede wszystkim Henri Rousseau, malarze odeszli od dosłownie traktowanego naturalizmu na rzecz symboliki. Gerhard Munthe podjął próbę lirycznego przedstawiania rodzimych krajobrazów. W obrazach Erika Werenskiolda pojawiły się swojskie wiejskie scenki, podjęte potem w surowszych interpretacjach pędzla Haralda Sohlberga, takich jak Północna łąka (En blomstereng nordpa) czy chłodna Zimowa noc w Rondane (Venternatt i Rondane), a także w pracach Halfdana Egediusa, np. Nadciągającej burzy (Opptrekkende uvaer). Współczesny im Theodor Kittelsen (1857-1914) określił wygląd norweskich trolli, elfów i syren w ilustracjach Baśni norweskich Asbjornsena i Moe, wydanych w 1883 r. (prace Kittelsena można oglądać w galerii).
Największą atrakcją Galerii Narodowej pozostaje zbiór dzieł Muncha, obejmujący prace z lat 1880-1916 zgromadzone w jednej centralnej sali. W innych pomieszczeniach znajdują się pomniejsze obrazy mistrza. Wczesne prace Muncha, zrodzone jeszcze pod wpływem nauczyciela - Christiana Krohga, utrzymane są w tonacji naturalistycznej. Począwszy od 1885 r. Munch przekracza granice tego stylu. Wtedy właśnie powstał wstrząsający obraz Chore dziecko, przedstawiający umierającą na gruźlicę siostrę artysty Sophie. Inne prace, o podobnym ładunku bólu i cierpienia, to Matka z córką, Księżycowa poświata oraz kilka wersji Krzyku, nowatorskiego dzieła z 1893 r., którego płynna kreska i rytmiczna kolorystyka stały się inspiracją dla ekspresjonistów. Tutejsze obrazy Muncha można potraktować jako wprowadzenie do jego twórczości. Staranniejszy ogląd dają bogatsze i bardziej reprezentatywne zbiory Muzeum Muncha.
Pomijając Muncha, który znajduje się poza wszelkimi klasyfikacjami, norweska sztuka odzyskała dynamikę po roku 1910 wraz z pojawieniem się nowego pokolenia artystów studiujących w Paryżu u Henri Matisse'a. Jego kolorystyka, wyzwolona z naturalistycznych więzów, okazała się inspiracją dla norweskich studentów. Oto co o wielkim Francuzie powiedział 30 lat później Henrik Sorensen (1882-1962), jedna z najwybitniejszych postaci tej grupy: „Matisse w ciągu kwadransa nauczył mnie więcej niż wszyscy moi nauczyciele razem wzięci”. Lekcje te zaowocowały falującymi ziemiańskimi krajobrazami Sorensena, który malował niziny i pejzaże wschodniej Norwegii, nie darząc takim zainteresowaniem monumentalnych widoków, charakterystycznych dla wybrzeża zachodniego. Uczniem Matisse'a był także Axel Revold (1887-1962), aczkolwiek w jego twórczości wyraźne są także wpływy kubistów, czego przykładem może być np. Letnia noc w Nordland (Sommernatt i Nordland) z 1930 r. Erling Enger (1899-1990) zachował subtelny, liryczny stosunek da krajobrazu i pór roku. Jego dzieła, a także późniejszych malarzy, można oglądać na II i III piętrze, gdzie znajduje się również obszerna kolekcja prac innych artystów skandynawskich, tworzących w pierwszej połowie naszego stulecia. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-03-04
Geografia Norwegii
|
| Norwegia - rozciąga się po obu stronach koła podbiegunowego północnego i to właśnie na jej terytorium znajduje się najbardziej wysunięty na północ Przylądek Północny Nordkap. Region ten to nieustanny dzień porą letnią "białe noce" oraz panujące ciemności w okresie zimowym. Linia brzegowa Norwegii jest bardzo urozmaicona, wraz z wcinającymi się w ląd zatokami zwanymi fiordami. Fiordy tworzą naturalne porty, które są oddzielone od otwartego morza łańcuchem wysp. Nadmorskie tereny charakteryzują się łagodniejszym klimatem, a morze w pobliżu brzegów nie jest pokryte lodem co związane jest z wpływem ciepłych prądów oceanicznych. Zalesione, górzyste i pagórkowate wnętrze Norwegii porą zimową zamienia się w pokryte grubą warstwa śniegu śnieżną krainę. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-02-25
Kiedy jechać?
|
| Norwegię najlepiej zwiedzać od połowy czerwca do połowy sierpnia. Należy pamiętać, że sezon oficjalnie kończy się 15 sierpnia i po tym terminie część muzeów może być nieczynna lub na przykład udostępniona zwiedzającym jedynie w weekendy. Mogą się pojawić również problemy z noclegami (dotyczy to obiektów sezonowych). Jeżeli jednak ktoś jedzie do Norwegii, by podziwiać przyrodę, druga połowa sierpnia jest jak najbardziej odpowiednia. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-02-25
Norwegia
|
| Norwegia, położona w Europie Północnej, na wybrzeżu Morza Północnego i Oceanu Atlantyckiego, na zachód od Szwecji, to wyżynno-górzysty kraj (ponad 50% powierzchni leży powyżej 600 m n.p.m.). Wzdłuż całego państwa ciągną się Góry Skandynawskie (najwyższy szczyt to Galdhopiggen: 2469 m n.p.m.), których najwyżej położone partie pokryte są ok. 1700 lodowcami. Największym z nich jest Jostedalsbreen, będący równocześnie największym lodowcem w Europie. Charakterystyczną cechą Gór Skandynawskich są rozległe płaskowyże, z których największe to Hardangervidda i Jotunheimen. miesięczne temperatury przez cały rok utrzymują się powyżej zera. O Norwegii mówi się, że jest jednym z nielicznych krajów na świecie, w których jednocześnie występują wszystkie cztery pory roku. Biorąc jednak pod uwagę rozciągłość kraju, należy liczyć się z faktem przeplatania pór roku w zależności od miejsca, w którym się znajduje. Na przełomie wiosny i lata można pływać kajakiem po świeżo rozmarzniętych rzekach lub też jeździć na nartach w wyższych partiach gór |
|
Komentarzy:
0
|

|
|
| << | Listopad 2009 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | | | | | | |
Księga gości
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
757
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
0
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
1
|
|
|